Żegnają się z podniesioną głową

Unia Tarnów okazała się lepsza w tegorocznej konfrontacji z ROW-em Rybnik, wygrywając 50:40 na własnym torze i tym samym zdobywając punkt bonusowy w dwumeczu. Zwycięstwo „Jaskółek” było jednak nieco na otarcie łez, bowiem tarnowianie zakończą sezon na ostatniej pozycji i pożegnają się z elitą.

logo UT

Choć w tabeli ligowej Unia nie walczyła już o nic, mecz w Tarnowie miał niezwykły wymiar emocjonalny ze względu na pamięć o zmarłym w maju Krystianie Rempale, który uległ wypadkowi na torze w Rybniku. Tarnowianie z honorem chcieli pożegnać się z Ekstraligą, natomiast rybnickie „Rekiny” przed spotkaniem ciągle marzyły o fazie play-off.

Warto odnotować, że na trybunach zasiadło bardzo wielu kibiców. Na uwagę zasługuje także pokaźna grupa, około 500 osób z Rybnika. Mecz bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. Tarnowscy młodzieżowcy wygrali wyścig drugi, a w gonitwie trzeciej z dobrej strony pokazał się duet Świderski-Madsen. W IV wyścigu Janusz Kołodziej popełnił błąd, jadąc na prowadzeniu, na drugim wirażu zahaczył o dmuchaną bandę i niebezpiecznie upadł na tor. Kapitan „Jaskółek” szybko się pozbierał, lecz z powtórki został wykluczony, jako że był sprawcą przerwania gonitwy. Wydawało się, że osamotniony Patryk Rolnicki nie będzie w stanie nawiązać walki, zwłaszcza z Grigorijem Lagutą, ale młody wychowanek tarnowskiej Unii dał wiele radości kibicom, bo najszybciej ruszył ze startu i dzielnie bronił trzech punktów do mety. Goście w pierwszej serii mieli wyraźne problemy z dopasowaniem się do nawierzchni w Tarnowie-Mościcach.

W drugiej serii startów żużlowcy Unii Tarnów wygrali dwa wyścigi w stosunku 4:2, dzięki czemu powiększyli przewagę nad ROW-em do dziesięciu punktów. W szóstej gonitwie z bardzo dobrej strony pokazał się Max Fricke, zwyciężając Kołodzieja i Madeja. W trakcie szóstego biegu wykluczony został Rune Holta. Norweg z polskim paszportem dwoma kołami przejechał wewnętrzną linię toru.

Goście w wyścigu ósmym próbowali ratować swoją sytuację, stosując rezerwę taktyczną. W miejsce słabego tego dnia Damiana Balińskiego pojechał Rune Holta, który w siódmym biegu przywiózł pewne trzy punkty do mety. Zmiana jednak nie przyniosła pożądanego efektu. Holta nie poradził sobie z parą gospodarzy, którą stanowili Bjerre i Michelsen, a Max Fricke nie ukończył biegu z powodu defektu. Podobny manewr goście zastosowali w dziesiątym wyścigu. Walecznie pojechał Mikkel Michelsen, który do końca zmagał się z Holtą w walce o dwa „oczka”.

Ostatnia seria startów przed wyścigami nominowanymi należała do rybniczan. Goście wygrali bowiem wyścigi dwunasty i trzynasty w stosunku 2:4 i zmniejszyli nieco stratę do tarnowskiego zespołu. W 13. biegu jako rezerwa taktyczna pojechał Andreas Jonsson, zastępując tym samym Damiana Balińskiego. Przed dwoma decydującymi gonitwami tarnowianie prowadzili 12 punktami i było pewne, że wygrają mecz. Goście wciąż jeszcze mieli szanse na obronę punktu bonusowego.

Walka o punkt bonusowy toczyła się do ostatniego wyścigu, w którym rybniczan ratowało jedynie podwójne zwycięstwo. Tego nie udało im się osiągnąć. Co prawda Rune Holta dojechał do mety na pierwszej pozycji, lecz ostatni na „kresce” zameldował się Grigorij Laguta.

Dla tarnowian był to ostatni mecz w sezonie na własnym torze, który prawdopodobnie był także pożegnaniem z PGE Ekstraligą. Sportowo bowiem Unia spada z rozgrywek, a na razie nie ma co mówić o ewentualnej furtce, która pozwoliłaby „Jaskółkom” pozostać w najwyższej klasie. Tarnowian czeka jeszcze wyjazd do Zielonej Góry, gdzie raczej na pewno są skazani na porażkę. Sezon zatem kończą z trzema zwycięstwami, z czego jednym za trzy punkty. Rybniczanie po przegranej stracili szansę na fazę play-off. W meczu ostatniej kolejki na własnym torze ze Stalą Gorzów powalczą o to, by uniknąć siódmego miejsca i pojedynku barażowego.

ROW Rybnik: 40
1. Rune Holta 11+1 (1*,W,3,1,3,3)
2. Andreas Jonsson 9 (2,2,1,2,1,1)
3. Max Fricke 4 (1,3,D,0)
4. Damian Baliński 0 (0,0)
5. Grigorij Laguta 12 (2,2,2,3,3,0)
6. Kacper Woryna 3 (2,0,0,1)
7. Robert Chmiel 1 (0,1)

Unia Tarnów: 50
9. Kenneth Bjerre 12+1 (3,3,3,2,1*)
10. Mikkel Michelsen 4+1 (0,1,2*, 1,0)
11. Leon Madsen 12+1 (2*,3,3,2,2)
12. Piotr Świderski 5 (3,1,1,0)
13. Janusz Kołodziej 9  (W/U,2,2,3,2)
14. Arkadiusz Madej 4+1 (3,1*,0)
15. Patryk Rolnicki 4 (1,3,0)

Amadeusz Bielatowicz

amadeusz.bielatowicz@sportowymagazyn.pl

One thought on “Żegnają się z podniesioną głową

  • 16 sierpnia 2016 at 10:35
    Permalink

    Leon Madsen – 12+1
    Janusz Kołodziej – 9

Comments are closed.