Udany powrót na Stadion Śląski

Po 9 latach reprezentacja Polski udanie powróciła na Stadion Śląski. Po znakomitym spotkaniu piłkarze Adama Nawałki pokonali Koreę Południową 3:2.

lewandowski

Ten mecz był jak przejażdżka rollercoasterem. Najpierw wszystko szło świetnie. Bardzo dobra pierwsza połowa. Kontrola gry. Bramki Roberta Lewandowskiego i Kamila Grosickiego. Praktycznie nie było słabego punktu. W drugiej połowie wyglądało to już trochę gorzej. Dopóki na boisku byli podstawowi zawodnicy, to gra wyglądała nieźle. Jednak po wejściu zmienników, wszystko rozsypało się w jednym momencie. Strata dwóch bramek w trzy minuty i nerwowa końcówka. Na szczęście uratował nas Piotr Zieliński, który w końcu zagrał bardzo dobry mecz. Gol z gatunku „stadiony świata”. Miał trochę miejsca, wykorzystał to i idealnie przymierzył. Wiadomo, że „Zielu” ma duże umiejętności, ale jak dotychczas pokazywał je w kadrze tylko momentami. Często nie potrafił wziąć ciężaru gry na siebie. Teraz właściwie został sam z podstawowego składu i jako lider spisał się bardzo dobrze.

Spotkanie na pewno może napawać optymizmem. Przydarzyło się kilka słabszych fragmentów, ale całościowo mecz trzeba ocenić na plus. Trener Adam Nawałka przyznał na konferencji, że ma już w głowie większość piłkarzy, którzy pojadą na mundial. Rywalizacja toczy się głównie o pierwszy skład i o ostatnie miejsca w 23-osobowej kadrze.

Polska  – Korea Południowa 3:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Lewandowski 32, 2:0 Grosicki 45, 2:1 Lee Chang-Min 85, 2:2 Hwang Hee-Chan, 3:2 Zieliński 90+2’

Polska: Szczęsny (Skorupski 46) – Piszczek (Cionek 46), Glik (Kędziora 67), Pazdan – Jędrzejczyk, Romanczuk (Milik 61), Mączyński, Rybus (Kurzawa 84) – Zieliński, Grosicki, Lewandowski (Teodorczyk 46)

Korea: S. Kim – Hong (Yun 46), Jang, M. Kim (Hwang 38) – Y. Lee  Jung (Choi Chul-Soon 46), Ki (Chang-Min Lee 80), J. Lee (Shin Woo Kim 63), Kwon  Park – Son

Żółte kartki: Rybus – Choi Chul-Soon

Widzów: 53 129

Michał Przybycień

michal.przybycien@sportowymagazyn.pl