Stoch ujarzmił mamuta

Niesamowite emocje towarzyszyły skoczkom i kibicom podczas niedzielnego konkursu na mamuciej skoczni w Vikersund. Zawody wygrał Kamil Stoch, dzięki dwóm pięknym i dalekim skokom. Na podium znaleźli się także Noriaki Kasai i Michael Hayboeck. Próby nerwów nie wytrzymał natomiast Adreas Wellinger, który przegrał nie tylko te zawody, ale także rywalizację o triumf w cyklu Raw Air. 

Kamil Stoch

Finałowy konkurs cyklu Raw Air musiał zostać przesunięty o kilkanaście minut ze względu na zbyt silny wiatr, który później na szczęście pozwolił rozegrać obydwie serie. W I rundzie znakomity skok oddał Kamil Stoch – 238,5 m, który dał mu drugie miejsce na półmetku zmagań. Pierwszy był Andreas Wellinger. Niemiec poszybował w pierwszej próbie 242 m. Trzecie miejsce zajmował Stefan Kraft. Austriak lądował metr bliżej od Stocha.

Nie do końca udały się loty pozostałym naszym reprezentantom. Piotr Żyła plasował się po I serii dopiero na 28. miejscu, gdyż nie przekroczył nawet 190 metrów, Dawid Kubacki uzyskał 214 m i zajmował 20. lokatę, a Maciej Kot skoczył 221,5 m. Sporym zaskoczeniem był brak awansu do serii finałowej Daniela Andre Tande.

Znacznie lepiej w II serii zaprezentowali się Piotr Żyła i Dawid Kubacki. Pierwszy skoczył 207 metrów, natomiast Dawid lądował na 232 metrze, znacznie poprawiając swój życiowy rekord. Porównywalny skok do pierwszego oddał Maciej Kot – 221 m.

Z doskonałej strony pokazał się ponownie Kamil Stoch, skacząc 237 metrów, co ostatecznie zagwarantowało mu siódme zwycięstwo pucharowe w tym sezonie. Końcówka konkursu miała bowiem niesamowitą dramaturgię. Najpierw ze sporymi problemami tuż za wyjściem z progu zmagał się Stefan Kraft, choć i tak udało mu się wyciągnąć przyzwoitą odległość – 215 metrów. Kiedy wydawało się, że Austriak na pewno przegra rywalizacją z Wellingerem w cyklu Raw Air, przyszła kolej na próbę Niemca. Ten kompletnie nie podołał zadaniu i wydaje się, że spalił się psychicznie, bowiem lądował już na 166 metrze… i został w tym konkursie sklasyfikowany dopiero na 18. lokacie.

Na drugim miejscu podium w konkursie stanął znakomity tego dnia Noriaki Kasai, a trzeci był Michael Hayboeck. Japończyk poszybował w drugiej serii 241,5 metrów, ustanawiając tym samym w wieku 45 lat swój życiowy rekord. W cyklu Raw Air przez fatalny skok Wellingera, na drugie miejsce awansował Kamil Stoch, a cały turniej zwyciężył Stefan Kraft.

Dzięki wygranej Stoch zmniejszył przewagę do Krafta w Pucharze Świata. Zawodników dzieli zaledwie 31 punktów, a przed nimi jeszcze dwa konkursy indywidualne na Letalnicy. Rywalizacja o Kryształową Kulę wciąż zatem pozostaje sprawą otwartą. Zwłaszcza dzisiejszy konkurs udowodnił, jak wiele można stracić w jednej próbie na tak dużych obiektach.

Warto odnotować również świetne skoki Amerykanina Kevina Bicknera. W pierwszej serii reprezentant USA uzyskał 244,5 m. W drugiej zmierzono mu 234,5 m, niestety za bardzo chciał i nie udało mu się wylądować tej próby. Zanotował groźny upadek i został zwieziony z zeskoku na noszach. Bez wątpienia został jednak cichym bohaterem tych zawodów.

Amadeusz Bielatowicz

amadeusz.bielatowicz@sportowymagazyn.pl