Słońce nie zaświeciło dzisiaj dla Wandy

Niespodzianki na krakowskim torze nikt nie przewidywał, ale takiego pogromu nawet najwięksi pesymiści się nie spodziewali. W 8. kolejce Nice PLŻ Speedway Wanda Instal Kraków przegrała na własnym stadionie z Orłem Łódź 35:55.

Żużel001

Od samego początku nic nie szło po myśli gospodarzy. Pierwsza część przebiegała całkowicie pod dyktando łódzkich zawodników. Goście wygrali kolejne osiem biegów i nic nie wskazywało na to, że po drugiej przerwie sytuacja odwróci się o 180 stopni. Krakowianie nie tylko gorzej wychodzili spod taśmy, ale również regularnie tracili pozycje na dystansie każdego biegu. Nie sprzyjało również szczęście w krakowskim boksie. Upadek Edwarda Mazura w trzecim biegu, defekt Eryka Budzynia w czwartym i niemoc Grzegorza Walaska sprawiły, że po ósmym biegu zawodnicy Orła Łódź prowadzili już 35:13.

Kiedy druga część zawodów zapowiadała się niezwykle jednostronnie, nastąpiło małe przełamanie. Krakowianie złapali oddech i po przerwie zaliczyli pierwsze zwycięstwo w meczu. Para Hougaard – Walasek zdołała wyrwać przeciwnikom cenne punkty, kończąc gonitwę z dorobkiem 5:1. Potem miało być już tylko lepiej. 10. bieg i kolejne zwycięstwo, tym razem 4:2, wywalczone przez Edwarda Mazura i Mateusza Szczepaniaka. Łącznie w ostatnich pięciu rozstawionych gonitwach wyrwali łodzianom trzy zwycięstwa i jeden remis. Krakowianie zdołali poprawić swoją jazdę i do biegów nominowanych wyprowadzili wynik spotkania na 31:47.

Chociaż wiadome już było, że zwycięstwa nie będzie, zawodnicy Wandy walczyli do ostatnich sił. Niestety, znów odezwał się pech. Najpierw Mazur zaliczył defekt motocykla w 14. biegu, a w kolejnym to samo spotkało Walaska. Po spotkaniu nie dało się nie zauważyć nerwowej atmosfery panującej wśród zawodników i włodarzy klubu. W krakowskim parku maszyn negatywne emocje aż kipiały. Dzisiaj nic nie zagrało tak, jak powinno. Może tylko słynny hymn podczas prezentacji zawodników..

Słaba postawa Wandy, to nie tylko niedysponowanie zawodników i maszyn, także tor pozostawiał wiele do życzenia. Z pozycji widza dało się odnieść wrażenie, że nawierzchnia została przygotowana pod ekipę gości, a nie pod własnych żużlowców. Jednak po spotkaniu Patrick Hougaard nie narzekał specjalnie na tor – „Tor był dobry, podobny do tego, jaki jest tutaj zwykle. Tak naprawdę brakło nam startów. Jeśli nie wygrywasz startów, nie wygrywasz meczów w żużlu.” Łodzianie pokazali, że są dobrze przygotowani i od pierwszego biegu idealnie wpasowali się w warunki na torze. Krakowianie musieli zatem uznać dzisiaj wyższość Orła i pogodzić się z dotkliwą porażką.

Już za tydzień, 29 maja, następna kolejka Nice PLŻ. Krakowianie wybiorą się aż nad morze, gdzie podejmą drużynę Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Będzie to dziewiąte spotkanie w lidze, a zarazem połowa sezonu zasadniczego. Czy Wanda zdoła pokonać problemy i odgonić pecha? Trzymamy kciuki!

Wyniki końcowe spotkania:

Orzeł Łódź – 55
1. Hans Andersen – 13 (3,1,3,3,3)
2. Timo Lahti – 9 (1,3,1,3,1)
3. Jakub Jamróg – 4+2 (2*,2*,0,0)
4. Tomasz Gapiński – 10 (3,3,1,D,3)
5. Robert Miśkowiak – 11 (3,3,2,2,1)
6. Adrian Gała (gość) – 4+1 (2*,1,1)
7. Oskar Bober – 4 (3,1,0)

Speedway Wanda Instal Kraków – 35
9. Patrick Hougaard – 13+1 (2,2,3,1*,3,2)
10. Zbigniew Suchecki – 0 (0,0,-,-)
11. Mateusz Szczepaniak – 4 (1,0,1,-,2)
12. Edward Mazur – 8 (U,2,3,2,1,D)
13. Grzegorz Walasek – 9+1 (2,1,2,2*,2,0)
14. Eryk Budzyń – 1 (1,D,0,0)
15. Michał Nowiński – 0 (0,-,0)

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl