Pora powiedzieć: sprawdzam

Wreszcie nadeszła ta wiekopomna, długo wyczekiwana przez wszystkich kibiców chwila: wraca najlepsza liga na świecie, czyli polska ekstraklasa. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi na stadionie w Płocku, już w piątek o godzinie 18:00. Krakowska Wisła zmagania ligowe rozpocznie jakieś dwie i pół godziny później w dalekim Szczecinie. Najwyższa więc pora, aby podsumować letnie przygotowania “Białej Gwiazdy”.

Wisła Kraków - Termalica Bruk-Bet Nieciecza-36

Zacznijmy od rzeczy chyba najważniejszej, jeśli chodzi o przygotowania klubu do nowego sezonu- czyli o personalnych wzmocnieniach i osłabieniach. Trzeba przyznać, że wiślacy byli w tym aspekcie niezwykle aktywni. Do drużyny dołączyło aż siedmiu nowych piłkarzy, w tym większość naprawdę perspektywicznych. Trzech z nich to Hiszpanie (w sumie w kadrze jest obecnych pięciu hiszpańskich zawodników) Do Ivana Gonzaleza i Pola Lloncha dołączyli: bramkarz Julian Cuesta, obrońca Francisco Velez, oraz napastnik Carlos Lopez. W związku z tym, przy Reymonta słychać głosy, że równowaga między polakami, a obcokrajowcami została w jakiś sposób naruszona. Jednak jak podkreślił trener Kiki Ramirez na przedmeczowej konferencji
“- Dla mnie nie ma znaczenia narodowość. Poza tym nie było zamysłem, aby budować kręgosłup drużyny na Hiszpanach. Owszem – to naturalne, że lepiej znam tamtejszy rynek, ale zauważmy, że wciąż mamy wielu Polaków – choćby bramkarzy, czy obrońców. Ważne jest, żeby poznać dobre i słabe strony gracza, a następnie wydobyć z niego to, co najlepsze“

Oprócz “hiszpańskiego zaciągu”, przy Reymonta możemy zaobserwować bałkańską krew. Wisła dość długo musiała czekać na Zorana Arsenicia z NK Osijek. Chorwat,  który najlepiej czuje się na środku obrony pojawił się w klubie już pół roku temu. Wtedy krakowski klub podpisał z nim kontrakt obowiązujący od 1 lipca, jednocześnie mocno naciskał na były już zespół zawodnika, by zgodził się na wcześniejszy transfer, tak się jednak się nie stało. Drugi z Chorwatów, 22-letni Halilović jest wychowankiem słynnej piłkarskiej szkółki Dinama Zagrzeb, grał tam w zespołach młodzieżowych oraz w drużynie rezerw. Przed rokiem przeniósł się do Lokomotiv Zagrzeb, w barwach którego zadebiutował w chorwackiej lidze.

Fot: wislaportal.pl
Fot: wislaportal.pl

Wisła zdołała także sprowadzić słowackiego bocznego pomocnika, Martina Kostala, Utalentowany 21 latek może także z powodzeniem grać jako środkowy pomocnik. Transfer ten to jedno z najdłużej przemyślanych wzmocnienień klubu, przez kilka tygodniu sztab szkoleniowy bacznie się przyglądał umiejętnościom Słowaka. Z dobrej strony pokazał się w sparingach z Rakowem Częstochowa, Odrą Opole i Puszczą Niepołomice.

Przy Reymonta jednak chyba największe nadzieje pokładają w sprowadzonym z RB Lipsk pomocnikiem, Kamilem Wojtkowskim. Nowy nabytek Białej Gwiazdy to reprezentant Reprezentacji Polski U-19 oraz były już zawodnik drużyny młodzieżowej oraz drużyny rezerw klubu z Bundesligi.  W wieku szesnastu lat zadebiutował w Ekstraklasie, może grać jako typowa dziesiątka, albo skrzydłowy. Co niezwykle istotne niezwykle perspektywiczny zawodnik wybrał właśnie krakowski klub, chociaż miał oferty z wielu ekstraklasowych zespołów, jak i z zagranicy.

Nie wszystko takie kolorowe

Trzeba przyznać, że tegoroczne przygotowania były również bogate w piłkarzy, którzy musieli opuścić Kraków. Cristian Echavarria, Ever Valencia, Krystian Kujawa, Michał Miśkiewicz, Alan Uryga, Mateusz Zachara, Mateusz Zając i Łukasz Załuska: to jeszcze nie koniec tej sporej już listy. Krzysztof Drzazga w nadchodzącym sezonie będzie grał na wypożyczeniu w Chojniczance Chojnice, Piotr Żemło ponownie zawita do Wisły Puławy, natomiast Wojciech Słomka również wypożyczony został do GKS-u Katowice. Jednak w życiu nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wydaje się, że faktycznie to jeszcze nie jest ich pora na grę w pierwszym zespole Białej Gwiazdy, a ogranie i regularne występy na niższym poziomie mogą tylko pozytywnie wpłynąć na ich dyspozycję i rozwój.

Prawdziwy cios, przede wszystkim dla stałych bywalców przy Reymonta nadszedł ze strony reprezentanta Polski, Krzysztofa Mączyńskiego. Saga z jego nowym kontraktem, ewentualnym odejściem do jednego z największych rywali ciągła się dobrych kilkanaście dni. W końcu okazało się, że transfer Krzyśka do Legii Warszawa okazał się faktem, a klub zarobił na jego transferze około pół miliona euro plus ewentualne bonusy. Sportowo Mączyński pewnie zyskał sporo, jednak sposób w jaki żegnał się z krakowskim klubem sprawił, że stracił wydawać by się mogło coś zdecydowanie ważniejszego- szacunek w oczach kibiców, na który pracował od małego. Jako zadeklarowanemu kibicowi nie wypada w taki sposób odchodzić, ostatni transfer chociażby Rzeźniczaka pokazuje, że można to zrobić inaczej i wyjść z twarzą z całej sytuacji.

W jaki sposób ugryźć przeciwnika?

Podczas letnich sparingów trener Kiko Ramirez testował nową taktykę z trójką obrońców. Zawodnicy jednak mieli naprawdę sporo problemów z przyswojeniem nowego rozmieszczenia na murawie. Hiszpański szkoleniowiec tłumaczy, że zespół musi nauczyć się grać więcej niż jednym systemem taktycznym, gdyż wtedy będzie zdecydowanie mniej przewidywalny dla przeciwnika.

W najbliższym meczu Wisła Kraków będzie musiała sobie radzić bez Pola Lloncha. Hiszpana z występu przeciwko Pogoni Szczecin wyeliminowała kontuzja mięśniowa. Jest to spora strata, gdyż w poprzednim sezonie był bardzo ważnym, podstawowym zawodnikiem. Wiele wskazuje na to, że Lloncha i Mączyńskiego zastąpią nowo pozyskani Tibor Halilović i Fran Velez. Debiut w pierwszym ekstraklasowym meczu zaliczy najprawdopodobniej również bramkarz Julian Cuesta Diaz, obrońca Zoran Arsenić i napastnik Carlitos.

Kibice siłą tego klubu

Wiele dzieje się także w sferze organizacyjnej i sponsoringowej klubu.  Dasta Invest dołączyła dziś jako oficjalny nowy partner. Właścicielem firmy obecnej na rynku nieruchomości jest zagorzały fan Białej Gwiazdy- Stanisław Szydłowski. Jak podaje oficjalna strona Wisły, biznesmen zaliczył niedawno mecz numer 800 na stadionie przy Reymonta. Grono partnerów powiększyło się także o firmy Max-Fliz, oraz ArmadaFinanse SA, natomiast umowa sponsorska z firmą Profix także została przedłużona. Widać g0łym okiem, że Wisła Kraków to ciągle wielka marka, a finanse są w coraz lepszym stanie.

Zwykli kibice w ostatnich dniach również pokazali swoją solidarność i jedność. Do spontanicznej akcji prowadzonej głównie na Twitterze pod hasztagiem #TS1906 dołączyło już około kilkudziesięciu osób. O co w niej tak naprawdę chodzi? Akademia Piłkarska Wisły Kraków szkoli grono utalentowanych piłkarzy młodego pokolenia, jednak środków na ten cel jest w klubie zdecydowanie zbyt mało. W związku z czym kibice skrzyknęli się na Twiterze i zorganizowali zbiórkę symbolicznej kwoty 19,06 zł. (w rzeczywistości każda złotówka się przyda). Że pieniądze wpłacane nie idą na marne pokazuje poprzednia bardzo podobna zbiórka, dzięki której udało się wyremontować szatnie i gabinet fizjoterapeuty. 

Zachęcamy do wsparcia przyszłych piłkarskich talentów oraz z niecierpliwością wyczekujemy debiutu “starych wyjadaczy” w nowym sezonie pełnym dużych oczekiwań.

Michał Jeleń

michal.jelen@sportowymagazyn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *