Po meczu z Orłem powiedzieli…

W minioną niedzielę na torze w Krakowie odbył się ostatni mecz tego sezonu z udziałem zespołu Wandy Instal Kraków. Przeciągające się widowisko szczęśliwie zakończyło się dla krakowian, którzy wygrywając, wywalczyli 5. miejsce w NIce PLŻ.

Wanda - art
Mecz od początku układał się po myśli gospodarzy. W spotkaniu nie mógł wystąpić Rafał Trojanowski, jednak zawodnik ten pojawił się w parku maszyn i telewizyjnym studiu. Pomimo absencji lidera, sporym zaskoczeniem okazał się Daniel Kaczmarek, który był najlepiej punktującym zawodnikiem Wandy i w sześciu startach zdobył aż 15 punktów. Po meczu na konferencji prasowej skomentował swój występ słowami:
Bardzo się cieszę że udało mi się tak wystąpić, ale szkoda, że tak późno, bo były tam gdzieś pojedyncze dobre występy. Mecz z Bydgoszczą był w miarę ok, ale przeplatałem to słabymi punktami. Do połowy sezonu miałem problemy i teraz od czerwca one zniknęły i wszystko się zgrało. Nie miałem rewolucji z silnikami tylko jechałem dziś na silniku, na którym nie jechałem przez cały sezon, a on stał w domu. W piątek trenowałem z Maćkiem, pasowało to i w końcu wszystko zagrało i mam nadzieję, że idzie w dobrym kierunku, a szkoda że sezon się już kończy. Jeśli chodzi o moje ambicje, to chciałbym jeździć w Ekstralidze, ale nie tylko ja o tym decyduję. Wszystko zależy od działaczy z Leszna, jeśli oni będą mnie widzieć w składzie, to ja czuję się na siłach walczyć w Ekstralidze.

Honoru łódzkiej drużyny dzielnie bronili Hans Anders i Rohan Tungate, którzy razem zdobyli ponad połowę punktów dla zespołu. Tungate, który został wypożyczony z zespołu Start Gniezno był bardzo zadowolony ze swojego występu na krakowskim torze:
Był to ciężki mecz, szczególnie dla mnie, ponieważ nigdy nie jeździłem w Krakowie, ale jestem bardzo zadowolony z tego występu. Oczywiście zawsze może być lepiej, popełniłem parę błędów. Gdybym miał więcej czasu na zapoznanie się z torem, z pewnością byłoby lepiej. Miałem parę problemów w połowie spotkania, ale na koniec jestem szczęśliwy, że wszystko poszło dobrze.
Menadżer drużyny, Michał Finfa, również nie krył zadowolenia z występu krakowskiej drużyny, jednak jak sam powiedział w przyszłym sezonie nie będzie uczestniczył w dalszej rozbudowie tego zespołu:
Trzeba zacząć od tego, że nasz klub długo borykał się z problemami w zimie- w jakiej lidze będziemy jechać. Ten skład rozbudowaliśmy trochę „za pięć dwunasta”, wspominałem już o tym wielokrotnie. Myślę, że 5. miejsce dla Krakowa w pierwszym roku startów w Nice PLŻ jest bardzo dobrym wynikiem i nie ma dramatu, że nie uczestniczymy w fazie play-off. Tym bardziej, że Budżet tej drużyny jest jaki jest i uważam, że nikt nie może mieć pretensji. Dzisiejszy meczy był bardzo nerwowy. Wiedziałem, że prowadząc 18:6 drużyna z Łodzi jest na tyle silną drużyną, że nie będą tak jechać do końca. Było to prawdą, bo potem nas doszli trochę, a my mieliśmy pecha z defektem Andrieja. Jednak wygraliśmy to spotkanie i pomógł nam w tym dość niespodziewanie jednak Daniel Kaczmarek, który pojechał rewelacyjnie.

O to czy jest pomysł na Wandę, trzeba pytać prezesa, gdyż ja niestety nie będę uczestniczył w rozbudowie, rozmawiałem z prezesem i żegnam się z Krakowem, podobnie jak trener Michał Widera – dodał menedżer krakowskiej drużyny.
Zawiedziony z kolei był trener zespołu Orła Łódź, który nie krył, że bardzo liczył na dobry występ swojego zespołu i wygraną w Krakowie:

– Mogę pogratulować zawodnikom Wandy, a jeśli chodzi o mój zespół, to sami widzieliście, że od początku nasi liderzy zawiedli. Nie mogli się spasować do końca i szli w kratkę. Widać było, że nasz zespół jest jednak drużyną naszego toru. a na wyjeździe, kiedy nie jadą liderzy, to praktycznie zespół siada. Próbowaliśmy korzystać z rezerw, dogonić i zdobyć bonus. Przykro mi jest, że przegraliśmy i nie zdobyliśmy bonusu, bo nie ukrywam, ze z taką myślą przyjechaliśmy do Krakowa. Krakowski zespół był osłabiony w postaci braku Rafała Trojanowskiego i myślałem ze staniemy na wysokości zadania. Nie udało się niestety.

Karina Maziarek

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl