Orzeł wleciał na szczyt

W rozgrywanej dzisiaj 11. kolejce Nice PLŻ, Speedway Wanda Instal Kraków uległa na wyjeździe drużynie Orła Łódź 38:52. Krakowianie pomimo dobrego składu nie zdołali pokonać doskonale jadących przeciwników.

Żużel_Wanda_Kraków_Orzeł Łódź 033

Zdecydowanymi faworytami niedzielnego spotkania byli gospodarze. Wanda, która przed tygodniem podczas skandalicznego meczu rozgrywanego w Opolu uległa miejscowemu Kolejarzowi, postanowiła wyciągnąć wnioski z tej porażki. Do meczu w Łodzi trener Adam Weigel oprócz „stałych punktów”  w tegorocznym składzie wystawił Sama Mastersa oraz Josha Grajczonka. Zrezygnował tym samym z Edwarda Mazura, który doskonały początek sezonu ma już daleko w tyle i  coraz częściej zawodzi go sprzęt. Pokerowe zagranie miało przynieść Wandzie upragnione zwycięstwo na wyjeździe. Jednak nie wszystko poszło tak jak powinno.

Początek spotkania nie zapowiadał oczekiwanej sensacji. Dwa pierwsze biegi padły łupem gospodarzy. Najpierw łodzianom ulegli Patrick Hougaard i Mateusz Szczepaniak (który nie ukończył biegu z powodu defektu). Następnie plecy kolegów obejrzeli krakowscy juniorzy, Eryk Budzyń i Michał Nowiński, któremu również niesprawny motor uniemożliwił walkę na torze. W 3. biegu goście zaczęli odrabiać straty. Australijska para wyrwała 4 punkty i pokazał, że da się skutecznie powalczyć na łódzkim torze. Zwycięska passę pociągnął Grzegorz Walasek wygrywając w czwartej gonitwie, ale był to koniec szczęścia krakowian.

W 5. biegu ponownie wygrał doskonale jadący dzisiaj Sam Masters, który jak się okazało miał być jokerem w talii Adama Weigela. Masters robił co mógł, ale bez wsparcia kolegów nie mógł sam wygrać całego spotkania. 7. bieg ponownie został zapisany na konto gospodarzy z dorobkiem 5:1. Krakowianie na drugiej przerwie technicznej przegrywali już 14:28.

Po krótkiej przerwie na tor ponownie wyjechał Masters, jako rezerwa taktyczna za Szczepaniaka, wygrywając ósmą gonitwę, a następnie dziewiątą. Josh Grajczonek próbował trzymać się za rodakiem, ale nie zdołał utrzymać drugiej pozycji i dojechał dopiero na czwartym miejscu. W biegu 10 para Walasek-Budzyń uległa Timo Lahti i Rohanowi Tungate. Kolejna podwójna przegrana biegowa pogrążyła nadzieje krakowian na dobry rezultat. W 11. biegu po kolejnym dobrym starcie jadący na prowadzeniu Masters zaliczył upadek. Jak się okazało z powodu zerwanego łańcucha. W 12. gonitwie Hougaard wywalczył dwa punkty mijając Michała Piosickiego, a w 13. Walasek wyprzedził Tungate’a. Wyszarpane punkty nie zdołały jednak zmniejszyć przewagi łodzian  i do biegów nominowanych zawodnicy Wandy przystąpili ze stratą 18 punktów.

14. bieg odbył się bez większych emocji. Wywalczone po starcie pozycje zostały dowiezione do mety. W ostatniej potyczce krakowianie zwyciężyli podwójnie po pięknej walce na torze, a zdobyte 5 punktów ustanowiło końcowy wynik spotkania na 52:38. Łodzianie zasłużenie wywalczyli cenne punkty i awansowali na pozycję lidera Nice PLŻ.

Pomimo dobrego składu krakowianie nie potrafili dzisiaj skutecznie odeprzeć ataków przeciwnika. Doskonale spisał się Sam Masters, który czterokrotnie wjeżdżał na metę jako pierwszy. Mocnym punktem w zespole był także Grzegorz Walasek, który pomimo słabszego początku meczu, rozkręcał się z biegu na bieg. Wszyscy kibice oczekiwali z pewnością na lepszą postawę Patricka Hougaarda i Josha Grajczonka, którzy zdołali wywalczyć zaledwie po 5 punktów, co i tak było „o niebo” lepszym rezultatem niż zdobycz krakowskich juniorów.

W drużynie gospodarzy zdecydowanie wyróżniało się trzech zawodników, Timo Lahti, Rohan Tungate i Robert Miśkowiak. Mając w składzie trzech liderów łódzki Orzeł z pewnością może z powodzeniem walczyć o miejsce w PGE Ekstralidze na przyszły sezon.

Kolejne spotkanie i okazja do wyjścia z kryzysu oraz poprawienia rezultatów już za tydzień. 26 czerwca krakowianie powalczą u siebie z Eko-Dir Włókniarzem Częstochowa. W ostatnim spotkaniu lepsi okazali się przeciwnicy. Jak będzie tym razem?

Speedway Wanda Instal Kraków – 38
1. Patrick Hougaard 5 (1,1,1,2,-)
2. Mateusz Szczepaniak 5 (D,0,-,2,1,2)
3. Sam Masters 14+1 (3,3,3,3,W,2*)
4. Josh Grajczonek 1 (1,0,0,-)
5. Grzegorz Walasek 12+1 (3,1,1,3,1*,3)
6. Eryk Budzyń 1 (1,0,0,0)
7. Michał Nowiński 0 (D,D,-)

Orzeł Łódź – 52
9. Hans Andersen 8 (3,3,2,0,0)
10. Tomasz Gapiński 6+3 (2*,2*,1*,1)
11. Timo Lahti 10+1 (2,2*,3,3,0)
12. Rohan Tungate 10+1 (0,3,2*,2,3)
13. Robert Miśkowiak 10 (2,2,2,3,1)
14. Michał Piosicki 4+2 (2*,1*,1)
15. Oskar Bober 4 (3,1,0)

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl