Na krakowskim parkiecie

W ciągu kilku miesięcy trochę się zmieniło na krakowskich parkietach i wcale nie chodzi mi o parkiety giełdowe – o nich nie mam pojęcia. Mogę natomiast poopowiadać trochę o tym, co dzieje się w baskecie.

 naokraglobaner

Jak wiele może się zmienić w ciągu kilku miesięcy, aż trudno uwierzyć. Jeszcze niedawno można było lekko narzekać na basket w naszym mieście, przynajmniej ten w męskim wydaniu, a teraz proszę bardzo, jaka metamorfoza. Do Polskiej Ligi Koszykówki (już nie Tauron Basket Ligi) cały czas daleko, ale o ile na początku roku nie było żadnej ekipy na drugim szczeblu rozgrywkowym, o tyle teraz można mieć realne nadzieje, że niedługo będziemy tam oglądali derby Krakowa.

Jakim cudem? Ano takim, że KS AGH już tam jest, a R8 Basket może zaraz być. Przed sezonem rokowania były różne, teraz jednak jesteśmy mądrzejsi o dwie kolejki ligowe w wykonaniu obu drużyn. AGH pierwszy mecz przegrało jednym punktem, tracąc kosz właściwie w ostatniej akcji. Tydzień później jednak dali mocny pokaz charakteru: chociaż przez długi czas musieli gonić wynik, wygrali bardzo wyraźnie. Na trzecią kwartę wyszli tak napakowani, że przeciwnik nie miał nic do powiedzenia – ani w obronie, ani w ataku. Aż chciałoby się powiedzieć, że z taką grą zawodnicy Wojciecha Bychawskiego nie mają prawa spaść. Do końca sezonu zostało jednak jeszcze 28 kolejek, a później może coś więcej. Ja osobiście najbardziej czekam na mecze z Łańcutem (już za dwa tygodnie), Legią czy solidnie wzmocnioną Polonią Leszno. To ostatnie spotkanie cieszy szczególnie, będzie czwartym pojedynkiem tych drużyn w ciągu ostatnich kilku miesięcy. I właśnie w takich meczach następuje prawdziwa weryfikacja możliwości. Trzymamy kciuki!

Żeby oglądać pierwszoligowe derby, musi zostać spełniony jeszcze jeden warunek – awans R8 Basket Politechniki. Tak zwany balonik był w ciągu ostatnich tygodni niewąsko pompowany, ale czy aby nie ponad miarę? Jak na razie wydaje się, że nie. Podopieczni Rafała Knapa zajmują obecnie drugie miejsce i są jedną z czterech drużyn z kompletem zwycięstw po… dwóch kolejkach. Przed nimi jest tylko inny bardzo mocny kandydat do awansu – Polonia Bytom. Drużyna ze Śląska ma wyraźnie lepszą różnicę punktów i kto wie, być może pomiędzy tymi dwoma zespołami rozegra się walka o pierwsze miejsce w grupie C. Oba pewniaki do awansu mają za sobą potyczkę z Zagłębiem Sosnowiec. Na tle czwartej drużyny zeszłego drugoligowego sezonu lepiej wypadli Bytomianie, oczywiste jest jednak, że mecz meczowi nierówny. Tutaj również z niecierpliwością czekam na bezpośredni pojedynek, to może być koszykówka na najwyższym drugoligowym poziomie (zrozumieją tylko fani tej ligi).

Tak więc patrząc na pierwsze mecze w sezonie, serce rośnie, jak powiedziałyby nasze babcie. Zapinajcie pasy i czekajcie na te pierwszoligowe derby, oglądając wszystko po drodze, bo oglądać będzie co.

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl