Mocne uderzenie: Charr dla Adamka?

Tomasz Adamek udanie powrócił na ring. Na wiosnę chce zmierzyć się z kimś z czołówki wagi ciężkiej. Idealnym przeciwnikiem do takiej konfrontacji wydaje się Manuel Charr, a na szali leżałby tytuł mistrza świata federacji WBA.

Mocne-uderzenie

Co prawda, tym prawdziwym mistrzem jest Anthony Joshua, który posiada pas superchampiona WBA. Regularnym mistrzem jest Niemiec, który w sobotę pokonał jednogłośnie na punkty Aleksandra Ustinova, zgarniając tytuł.

Charr w obowiązkowej obronie ma walczyć z Fresem Oquendo. Portorykańczyk jest jednak nieaktywny od ponad trzech lat i nie wiadomo, czy jeszcze wróci na ring. Ponadto, ostatnią walkę, o ten sam tytuł, przegrał z Ruslanem Chagaevem. Normalnie nie powinien mieć statusu pretendenta, ale wiadomo, że w dzisiejszym boksie, forma sportowa nie jest decydująca. To otwiera drzwi innym pięściarzom, których promotorzy położą na stół duże pieniądze. Gotowość do walki z Niemcem zgłosił już Tyson Fury. Ciekawe co na to Marcin Najman, który w maju chce zestawić Brytyjczyka z Mariuszem Wachem, na Stadionie Narodowym. Wróćmy jednak do poważnych spraw i pospekulujmy. Choć na dziś zestawienie Charra z Adamkiem wydaje się tak prawdopodobne jak walka Wacha z Furym, to jednak sądzę, że nie można odpuszczać tego tematu. Wiadomo, że „Góral” nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Chce wrócić na wiosnę i stoczyć wielki pojedynek. Gdyby go wygrał, może skoczyć w rankingach, co na pewno przybliży go do ewentualnej walki o pas. Na portalu boxrec.com Polak już jest wyżej od Charra.

Niemiec byłby idealnym rywalem na pożegnanie Adamka. Co prawda, ma czym przyłożyć, ale najpierw musiałby trafić Polaka. W walce z Ustinovem na początku miał trochę problemów. Dopóki wielki rosyjski byk wywierał pressing, walka była wyrównana. Szybko jednak opadł z sił i inicjatywę przejął Charr. Adamka mógłby tak łatwo nie złapać. „Góral” pokazał świetne przygotowanie kondycyjne w walce z Fredem Kassim i podobnie będzie raczej w kolejnych walkach bo duet Gus Carren – Jakub Chycki wykonuje kawał dobrej roboty.

Walką o mistrzostwo świata, Adamek mógłby się pożegnać z publicznością. Zdobyć pas, potem go zwakować i przejść na zasłużoną emeryturę. Scenariusz idealny, ale w walce z Charrem czy Oquendo realny. Wszystko wyjaśni się w ciągu najbliższych miesięcy.

Michał Przybycień

michal.przybycien@sportowymagazyn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *