Małopolski raport żużlowy

Piąta kolejka na małopolskich torach przebiegła pod znakiem pierwszych punktów w Krakowie, a także porażki tarnowskich „Jaskółek” na własnym obiekcie. Ci pierwsi otrzymali zatem pozytywny zastrzyk, co ma zaowocować lepszą jazdą w dalszej części sezonu. Drudzy natomiast nie załamują rąk po przegranej i przez dwa tygodnie będą solidnie przygotowywać się do meczu z Grudziądzem, który dla Unii będzie prawdopodobnie najważniejszą konfrontacją w tym roku.

Speedway Wanda Kraków Srebny Kask fot.M.Dyk 2017.04 (35)

Wanda wstała z kolan

Do piątej kolejki krakowska Wanda musiała czekać na pierwsze punkty w tym sezonie. Można odetchnąć z ulgą… ufff. Udało się, bo choć krakowianie znakomicie rozpoczęli spotkanie z Polonią Piła, tak później goście zaczęli gonić i przed biegami nominowanymi było bardzo gorąco. Ostatecznie Arge Speedway Wanda Kraków wygrała 47:43.

Do zespołu krakowian powrócił po kontuzji Ernest Koza. Można powiedzieć, że z bardzo dobrym efektem, bo wychowanek tarnowskiej Unii zdobył 10 „oczek” i wydaje się, że w następnych meczach może być tylko lepiej. Dla Wandy pojechał także ponownie Lasse Bjerre, który dzień wcześniej miał okazję do treningów ze starszym bratek na torze w Tarnowie-Mościcach. Czy praktyka u sąsiadów coś pomogła? Lasse w meczu z Piłą zdobył pięć punktów i jeden bonus, więc wstydu nie było.

W drużynie gości właściwie bezkonkurencyjny okazał się Rafał Okoniewski, który w sześciu startach (raz w ramach rezerwy taktycznej) zdobył 16 punktów i jedno „oczko” bonusowe. Dobry wynik osiągnął też Tomasz Gapiński, chociaż ten akurat zaprzepaścił ostatni wyścig, z którego został wykluczony, zaprzepaszczając szansę pilan na rezultat remisowy w meczu.

Gladiator Pedersen

Cały poprzedni tydzień żużlowy Tarnów żył informacjami, czy Nicki Pedersen, po paskudnym upadku w Gorzowie, będzie w stanie przyjechać i wystartować w ligowym meczu przeciwko Betard Sparcie Wrocław. Duńczyk nie tylko w spotkaniu wystąpił, ale ponownie deklasował rywali na torze, mimo ciągle obolałej ręki. Pedersen zdobył piętnaście punktów i jeden bonus, będąc najlepszym żużlowcem tego meczu. Niestety, koledzy nie potrafili podtrzymać tego poziomu i tak naprawdę poza Kennethem Bjerre, który dorzucił 12 „oczek”, cała reszta drużyny zawiodła, co ostatecznie skończyło się przegraną tarnowian w stosunku 41:49.

Kontrast było widać zwłaszcza w formacjach juniorskich. Po stronie tarnowian jedyne dwa punkty zdobył w wyścigu juniorskim Patryk Rolnicki. Po drugiej stronie barykady świetnie natomiast radził sobie Maksym Drabik, zdobywca 12 punktów i dwóch bonusów. Dwa oczka dorzucił drugi młodzieżowiec Sparty, Patryk Wojdyło.

O życie w Tarnowie, Wanda jedzie do lidera

W najbliższy weekend drużyny w polskiej lidze odpoczywają, a najlepsi żużlowcy świata, w tym Nicki Pedersen, będą ścigać się w pierwszej rundzie GP na Stadionie Narodowym w Warszawie. Do ligowego ścigania wracamy za dwa tygodnie. Tarnowska Unia podejmie na własnym torze drużynę z Grudziądza i w kontekście walki o utrzymanie w Ekstralidze, będzie to dla „Jaskółek” niezwykle ważna konfrontacja, z której zdecydowanie muszą wyjść zwycięsko. Wanda natomiast w 6. rundzie pojedzie do Lublina, aktualnego lidera Nice 1. Ligi Żużlowej, drużyny, która jest niezwykle mocna i jeszcze nie zaznała goryczy porażki. Trzeba tutaj jasno powiedzieć, że krakowianie pojadą tam po jak najniższy wymiar kary, choć oczywiście oczekujemy zaangażowania i dużej woli walki.

Amadeusz Bielatowicz

amadeusz.bielatowicz@sportowymagazyn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *