Krakowski kosz coraz wyżej

Do „Na okrągło” wraca koszykówka, bo ciężkim niedopatrzeniem byłoby nie wspomnieć o ostatnich sukcesach poszczególnych krakowskich drużyn. Wbrew pozorom, w tym sezonie dużo się działo i nie chodzi tylko o kolejny sukces Mistrzyń Polski, ale również o dwa inne wydarzenia.

 naokraglobaner

Wspomniałem już o kobietach, więc zacznę od nich. Chodzi oczywiście o Wisłę Can-Pack. Jeżeli chcielibyśmy stworzyć definicję dominacji absolutnej, to chyba jest najlepszy przykład. W ostatnich jedenastu sezonach koszykarki Białej Gwiazdy były na podium Mistrzostw Polski 10 razy, z czego siedmiokrotnie na najwyższym stopniu. W tym sezonie również spełniły oczekiwania, a kluczowym momentem był chyba dzień 24 kwietnia. Po ciężkiej serii spotkań ze Ślęzą Wrocław przyszła pora na coś, co w NBA zostałoby szumnie nazwane „game 5”. Ostatni, decydujący pojedynek, zakończony pogromem.

Po takim czymś zawodniczki Wisły musiały poczuć się lepiej i właśnie tak się stało. Z Artego Bydgoszcz nie było łatwo, ale seria wygrana 3:0 podkreśla dominację. Czy taka sytuacja może się utrzymać? Wygląda na to, że tak. Trener Jose Ignacio Hernandez zostaje w Krakowie, a to wydaje się być gwarancją kolejnych sukcesów. Hiszpan poprowadził Krakowianki już do trzech mistrzostw oraz dwóch turniejów finałowych Euroligi, jego referencje są doskonałe. Co prawda pod Wawelem nie będzie grała już podstawowa rozgrywająca, Cristina Ouvina, ale szybko została znaleziona jej zastępczyni. Została nią inna Hiszpanka, Sandra Ygueravide. Za reklamę niech posłuży fakt, że przychodzi z mocnej ligi tureckiej.

Mężczyźni również odnoszą sukcesy. Nie jest to tak wielki kaliber, ale cieszy może nawet bardziej, bo jakoś to się rozwija i wygląda coraz lepiej. KS AGH awansowało do pierwszej ligi, dzięki czemu wreszcie będziemy mieli krakowski zespół na tym poziomie. O utrzymanie się nie martwię. Panowie pokazali już, że są w stanie wygrywać na zapleczu Tauron Basket Ligi, ogrywając Śląska Wrocław w Pucharze Polski.

Poza tym jest jeszcze jeden powód do zadowolenia. Zespół Politechniki Krakowskiej przebojem wdarł się do drugiej ligi, a to nie jest dla nich plan minimum. Oni również celują w kolejny awans. Znów czekają nas derby Krakowa, bo na tym poziomie jest jeszcze TS Wisła. Ci ostatni walczyli niedawno w barażu o utrzymanie, ale ich możliwości i ambicje są również znacznie większe. Najbliższy sezon zapowiada się więc niezwykle ciekawie. Wszystko ostatecznie zostanie zweryfikowane na parkiecie, ale nadzieje, przynajmniej moje, są dość duże. Nie mówię, że od razu oczekuję awansu, ale jak mówi wielu trenerów, najważniejszy jest progres!

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl