Konkurs spekulacji

Sezon żużlowy skończył się jakiś czas temu, ale na pewno o speedwayu trudno nam zapomnieć. Wszystko dlatego, że rozpoczął się tzw. sezon na plotki i spekulacje, kto i gdzie będzie jeździł w przyszłym roku. Choć sezon transferowy oficjalnie rusza w dniu Wszystkich Świętych, od miesiąca bardzo dużo wiemy, a jeszcze więcej napływających informacji nas mocno zaskakuje.

Wanda Kraków- Orzeł Łódź

Oczywiście, głównie mowa o Ekstralidze, bo na niższych szczeblach na transfery trzeba sobie poczekać. Fora dyskusyjne poszczególnych klubów zamieniły się w jeden wielki targ plotek i różnych – mniej lub bardziej prawdziwych – informacji na temat przyszłej przynależności poszczególnych żużlowców. Takiej aktywności nie ma tam nigdy – nawet w trakcie sezonu żużlowego. Nie śpią też dziennikarze i wirtuozi żużlowej „bajerki”. Coraz to więcej newsów, „pewnych informacji” i zalewające morze komentarzy.

Hitem ostatniego tygodnia wydaje się spekulacja, że Greg Hancock może dołączyć do Stali Rzeszów. Tej samej, która pół sezonu musiała jechać młodzieżowcami, bo nie mieli pieniędzy, a ostatecznie nie poradziła sobie w barażu, przegrywając z Motorem Lublin i spadając do najniższej ligi rozgrywkowej. Tam miałby w przyszłym roku jeździć 4-krotny mistrz świata, weteran torów, jeden z najlepszych żużlowców w historii. Ale wiecie co? Sam daje tej plotce kilka procent realizacji. W stolicy Podkarpacia prawdopodobnie dojdzie do sporych zmian – przede wszystkim na stołku prezesa. Mają tam wpłynąć niezłe pieniądze i wielki sponsor. Hancock jest po trudnej kontuzji, a przyszłym roku stuknie mu 48 wiosna! Nic nie ujmując mistrzowi, trudno być na szczycie, uprawiając sport wyczynowy, w takim wieku. A Stal podobno już czyni jakieś starania, by jednak w I lidze pozostać.

Hancock w trzeciej klasie rozgrywkowej – to jednak wciąż brzmi jak abstrakcja. Wiecie, to trochę tak, jakby Lewis Hamilton miał nagle jeździć w jakimś znacznie mniej prestiżowym cyklu niż F1, a Zinedine Zidane miałby poprowadzić drugoligową Almerię. Argumenty za: chęć spokojnego dokończenia kariery na niższym poziomie, gdzie przecież Amerykanin byłby gwiazdą, bohaterem i magnesem dla kibiców. Nie żyjmy jednak w wirtualnym świecie – tylko duże pieniądze mogą go tam jakimś cudem ściągnąć.

No, to przebój okresu spekulacyjnego mamy za sobą. Ostatni miesiąc to także wiele – wydawać by się mogło – informacji. Zawodnicy oficjalnie podpisywać umów nie mogą, ale tajemnicą poliszynela jest, że od dawna są w kontakcie w różnymi klubami. Nie zagłębiajmy się w całą Ekstraligę, bo dnia nam zabraknie, tyle tego było. Co bardziej na naszym podwórku? Jak wiemy, Grupa Azoty Unia Tarnów awansowała do Ekstraligi. W zespole na kolejny rok zostaną Artur Mroczka, Jakub Jamróg i Kenneth Bjerre – oni, jako zawodnicy tego klubu, mogli parafować kontrakty wcześniej. Brakuje w zasadzie dwóch podstawowych ogniw. I tutaj znowu bomba, bo w kontekście Unii Tarnów coraz głośniej mówi się o transferze Nickiego Pedersena. Rzekomo, w okręgu zainteresować są też Peter Kildemand oraz Michael Jepsen Jensen, którego nie chcą już w Toruniu. A więc szykuje się polsko-duński zespół w Tarnowie. Pedersen byłby petardą, pytanie tylko, czy po słabym sezonie zwieńczonym poważną kontuzją, będzie w stanie przypomnieć sobie wysoką formę? Kildemand też ma za sobą bardzo słaby rok, a Jepsen Jensen to raczej solidna druga linia w Ekstralidze, a tą Unia już właściwie ma skompletowaną.

Na szczęście – jeszcze tylko kilka dni. Od 1 listopada kluby zaczną prezentować oficjalnie nowych zawodników, którzy zapewne w większości są już dogadani. Czas tylko spotkać się ostatni raz w tym roku w ciepłym biurze prezesa i podpisać umowy. Kiedy poznamy skład tarnowian, a także innych klubów, wówczas spróbujemy ocenić ich siły. Tymczasem, w sobotę ostatnia runda Grand Prix w Melbourne i już oficjalne pożegnanie z żużlem na kilka miesięcy. Tam też prawdopodobnie koronacja nowego króla i mistrza – Jasona Doyle’a. Tylko katastrofa mogłaby odebrać Australijczykowi ten tytuł, na który zresztą zasłużył już w minionym sezonie.

Amadeusz Bielatowicz

amadeusz.bielatowicz@sportowymagazyn.pl