Koniec marzeń na Ludwinowie

Koniec marzeń na Ludwinowie

Garbarnia Kraków chciała powalczyć o bycie rewelacją tegorocznych rozgrywek Pucharu Polski. Po pokonaniu GKS Tychy 2:0 w ostatniej rundzie, „Lwy z Ludwinowa” trafiły na I-ligową Miedź Legnica. Zespół prowadzony przez Ryszarda Kuźmę nie pozostawił krakowianom złudzeń. Ekipa z Dolnego Śląska miała wyraźną przewagę i pokonała drużynę Mirosława Hajdo 0:2 po bramkach Tadasa Labukasa oraz Wojciecha Łobodzińskiego.

DSC_0091 — kopia — kopia

Od początku tego spotkania Miedź posiadała przewagę. Legniczanie mogli pozbawić Garbarnię marzeń już w drugiej minucie. Tadas Labukas trafił jednak prosto w Damiana Drzewieckiego. Chwilę później golkiper Garbarni dobrze interweniował przy strzale Łukasza Garguły, który kilka sezonów spędził w krakowskiej Wiśle. Bramkarz „Lwów z Ludwinowa” był jednym z najlepszych zawodników gospodarzy. Goście dopięli swego w 25 minucie. Świetnym podaniem popisał się „Guła”, a akcję wykończył Tadas Labukas. Po chwili Miedź mogła podwyższyć wynik na 0:2. Garbarnia rzadko kiedy zapuszczała się w pole karne legniczan. Najlepszą okazję miał  Krzysztof Kalemba, lecz świetną interwencją popisał się młody golkiper Miedzi. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy czerwoną kartkę ujrzał Kalemba, który faulował Labukasa w sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy.

Po zmianie stron Garbarnia wydawała się być w bardziej bojowych nastrojach. Zaczęło się też dziać na trybunach, gdyż fanatycy „biało-brązowych” odpalili race. Swoich sytuacji nie wykorzystali jednak Mateusz Pawłowicz oraz Marek Masiuda. Świetne zawody rozgrywał Wojciech Łobodziński. Były piłkarz Wisły Kraków grał jak z nut, co zmusiło golkipera gospodarzy do interwencji. Tadas Labukas kilkukrotnie zagroził bramce Garbarni, ale Drzewiecki był fenomenalny tego dnia. W 81 minucie Miedź podwyższyła rezultat na 0:2. Zamieszanie w polu karnym „biało-brązowych” wykorzystał Marek Gancarczyk. Nowy nabytek legniczan podał piłkę do Łobodzińskiego, a ten praktycznie wszedł do pustej bramki rywali. „Łobo” mógł zdobyć swojego drugiego gola już chwilę później, ale jego strzał wylądował na poprzeczce. Pod koniec spotkania Adrian Łuszkiewicz dobrze wykonał rzut wolny, jednakże Damian Drzewiecki był na posterunku. To nie był koniec ostrzeliwania bramki Garbarni, gdyż w doliczonym czasie gry Łobodziński o mały włos nie umieścił piłki w siatce.

W taki sposób skończyła się przygoda „Lwów z Ludwinowa” w Pucharze Polski. Miedź Legnica wyraźnie przeważała w tym spotkaniu i w następnej rundzie krajowego pucharu zmierzy się przed własną publicznością z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Garbarnia Kraków 0:2(0:1) Miedź Legnica

Bramki: Labukas 25′, Łobodziński 81′

Żółte kartki: Ogar – Telichowski

Czerwona kartka: Kalemba

Garbarnia Kraków: Drzewiecki – Borovicanin(Szymonik 46′), Kalemba, Kostrubała, Liput – Masiuda, Ogar(Górecki 77′), Pawłowicz, Pietras – Siedlarz, Stokłosa(Moskal 46′)

Miedź Legnica: Lis – Bartczak, Stasiak, Telichowski, Trifonov – Łuszkiewicz, Kakoko, Garguła(Feruga 71′), Łobodziński, Gancarczyk(Ilków-Gołąb 83′) – Labukas(Ślusarski 80′)

Ze stadionu Garbarni Kraków, Przemysław Marczewski

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl