KJT: Koncert Świątka

W cieniu przerwy reprezentacyjnej, toczą się rozgrywki w niższych ligach. Zarówno Garbarnia jak i Hutnik spisały się bardzo dobrze. Trzeba przede wszystkim podkreślić efektowną wygraną nowohucian, którzy pokonali 7:0 KS Olkusz. Z rywalami zabawił się zdobywca pięciu goli, Krzysztof Świątek. Garbarnia nie była dużo gorsza, wygrała 3:1 z Gwardią Koszalin i pnie się w górę tabeli II ligi.

szablon copy

Marcin Cabaj – Nie miał dużo roboty, ale gdy był już zatrudniany, spisywał się bardzo dobrze. Przy rzucie karnym był bez szans.

Michał Mistrzyk – Obaj boczni obrońcy Garbarni od początku sezonu spisują się bardzo dobrze. Grają bardzo ofensywnie i obaj zaliczyli po asyście. Mistrzyk podawał Ogarowi, przy jego pierwszej bramce.

Tomasz Jaklik – Hutnik efektownie wygrał i zagrał na 0 z tyłu. Duża w tym zasługa całej linii obrony, kierowanej właśnie przez Jaklika, choć trzeba przyznać, że rywal nie był zbyt groźny.

Krzysztof Kalemba – Kolejny dobry mecz kapitana Garbarni. Efektywny w defensywie. Miał też swój udział przy drugim golu Ogara.

Damian Nieśmiałowski – Prezentuje bardzo dobrą formę. Zapisał na swoim koncie asystę przy trafieniu Krykuna.

Dariusz Gawęcki – 2 razy dobrze obsłużył kolegów ostatnim podaniem. Bardzo aktywny. Wspiera kolegów swoim doświadczeniem.

Krzysztof Świątek (piłkarz tygodnia) – Kapitan Hutnika rozegrał fenomenalny mecz. Z 7 goli zdobytych przez Hutnik, on sam strzelił 5. Skompletowanie hattricka zajęło mu 9 minut! Do Roberta Lewandowskiego jeszcze trochę brakuje, ale później dołożył kolejne 2 trafienia.

Mateusz Kotwica – Popisał się bardzo ładnym trafiniem. Dodatkowo zaliczył asystę przy drugim golu Świątka.

Serhii Krykun – Uzyskał taki sam bilans. Gdy Garbarnia przegrywała, wyrównał stan meczu. Później też był bardzo groźny i zaliczył asystę przy drugiej bramce Ogara.

Kamil Sobala – Kolejny raz trafił do bramki. Na swoim koncie zaliczył też asystę. Wywalczył również rzut karny, po którym bramkę zdobył Świątek.

Tomasz Ogar – Jego 2 trafienia zapewniły Garbarni zwycięstwo. Niestety świetny występ przypłacił groźną kontuzją.

Michał Przybycień

michal.przybycien@sportowymagazyn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *