Hokej w cieniu wojny

hokej ogólnie (Copy)

W kwietniu Kraków zorganizuje Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie, dywizji I grupy A. Należy jednak pamiętać, że stolica małopolski nie miałaby tej możliwości gdyby nie tragiczna sytuacja na Ukrainie. Nasi wschodni sąsiedzi byli pierwszym wyborem IIHF, jednak ze względu na trudną sytuację polityczną zrezygnowano z organizacji tej imprezy w Doniecku.

Oficjalnym powodem rezygnacji Federacji Ukraińskiej z organizacji mistrzostw jest trudna sytuacja polityczna. Istotnym czynnikiem podczas podejmowania decyzji był również fakt, że Donbas Arena, na której miały odbywać się mecze, ucierpiała w skutek działań wojennych na wschodzie Ukrainy.

Utrata możliwości organizacji mistrzostw świata nie jest jedyną tragiczną konsekwencją wojny dla hokeja na Ukrainie. Wspomniana wcześniej hala w Doniecku jest domem dla hokeistów miejscowego Donbasu, jedynej ukraińskiej drużyny występującej w zeszłorocznych rozgrywkach KHL. Przed nadchodzącym sezonem, władze ligi rosyjskiej poinformowały, że drużyna została wykluczona z rozgrywek ze względu na trudną sytuację polityczną i pożar hali Donbasu. Kibice z Doniecka mogą pocieszać się faktem, że ich drużyna nie straciła licencji, a została jedynie zawieszona. Biorąc jednak pod uwagę ciągłe napięcie na linii Moskwa-Kijów, można wnioskować, że powrót Donbasu do ligi rosyjskiej będzie mocno utrudniony.

Kolejną przykrą konsekwencją ciągłych starć separatystów z siłami rządowymi na wschodzie Ukrainy jest ciągle odkładający się w czasie start ligi. Fiaskiem zakończyła się próba powołania rozgrywek przez FHU. Powodem niepowodzenia było zgłoszenie się do rozgrywek zaledwie trzech drużyn: HK Krzemieńczuk, Dżenerałz Kijów oraz Witiaź Charków. Zdesperowane kluby szukają najróżniejszych możliwości gry, czego przykładem mogą być Łewy Lwów, które podjęły próbę dołączenia do rozgrywek PHL. Drużyna spotkała się jednak z odmową, argumentowaną ułożonym już terminarzem i rozegraniem pierwszych meczów.

Brak rozgrywek na Ukrainie z pewnością w dużym stopniu przyczynił się również do odpływu zawodników z tamtejszych klubów. Skorzystały na tym polskie kluby. Na starcie obecnego sezonu w składach drużyn PHL było ośmiu zawodników zza naszej wschodniej granicy podczas gdy rok temu nie było ani jednego.

Mimo chwilowej stabilizacji na wschodzie Ukrainy sytuacja w dalszym ciągu jest bardzo trudna. W wielu miejscach ciągle trwają starcia między siłami rządowymi, a separatystami. Na granicach mniej lub bardziej oficjalnie mobilizują się rosyjskie wojska. Widmo wojny na Ukrainie ciągle wisi w powietrzu. Niestety cała sytuacja wpływa również na sport, któremu trudno odnaleźć się w tych bardzo trudnych warunkach.

 

Krzysztof Wilanowski

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl