Futbol po krakowsku: Przedsezonowe typy

Ponad miesiąc oczekiwania i wreszcie jest! Już dziś wraca ekstraklasa, a wraz z nią tona emocji, kibicowskich waśni, internetowych memów i długo by jeszcze wymieniać co ona przyniesie. Jak widzę nadchodzący rok w najlepszej lidze świata? Odpowiedź poniżej!

 Wisla_Krakow-Lech_Poznan(31.03.17)DamianPytlak006

Mistrzem Polski…

… po raz ósmy w swojej historii zostanie Lech Poznań. Kolejorz do końca stoczy wyrównaną walkę z Legią, ale to poznaniacy będą górą. Obie drużyny się zbroją, Lech co prawda stracił dwa istotne filary w defensywie – Bednarka i Kędziorę oraz Kownackiego, ale powoli do pierwszego składu pukają inni młodzieżowcy, którzy będą wykorzystywani przez trenera Bjelicę. Ten, mam nadzieję utemperuje Robaka i z pożytkiem dla całej ligi – Lech będzie pchał ją w górę. Myślę, że porażka z Haugesund to był jedynie wypadek przy pracy. Natomiast Legii ubył Vadis, który niewątpliwie (gdy schudł), był koniem pociągowym na Łazienkowskiej i nie widzę nikogo kto mógłby go choćby w 50% zastąpić.

Pierwszej ligi zasmakują…

… Korona Kielce i Sandecja Nowy Sącz. Korona zostanie ukarana za kombinowanie ze zwalnianiem jednego z lepszych szkoleniowców w poprzednim sezonie i zatrudnianiem panów-dyktatorów, którym nie pasuje przyjście w klapkach na posiłek. Po słabych wynikach na początku sezonu, zarząd nie pójdzie po rozum do głowy, znajomy znajomego dalej będzie trenerem i trybuny, które w ostatnim czasie na Kolporter Arena ożyły – znów będą szare i smutne. Gdy w końcu w rundzie finałowej zdecydują się już na zatrudnienie Franciszka Smudy, ten zagwarantuje walkę o spadek – i słowa dotrzyma.

Natomiast co do Sandecji, obawiam się, że nie wytrzyma ona trudów całego sezonu. Życzę im jak najlepiej, by małopolska piłka rosła w siłę, natomiast od samego początku, nowosądeczanie będą skazani na porażkę. Paradoksalnie może im to pomóc w starciach z silniejszymi rywalami, gdy nie będą faworytami, mogą pokusić się o niespodzianki i w ten sposób zawalczyć o utrzymanie.

W Krakowie rządzić będzie…

… Wisła. Co prawda w Derbach, zarówno przy Reymonta, jak i przy Kałuży padną bramkowe remisy, ale to Wisła zakończy sezon wyżej. Obie drużyny zostały jednymi z bohaterów letniej sagi transferowej. Biała Gwiazda puściła Mączyńskiego do Legii, a do Cracovii przyszedł, osławiony zdobyciem wicemistrzostwa z Jagiellonią, Michał Probierz. Po północnej stronie Błoń uda się zastąpić etatowego reprezentanta Polski, ale dopiero po serii kilku słabych meczów, choć niekoniecznie porażek, póki Kiko Ramirez nie otrząśnie się z pomysłu gry trójką środkowych obrońców. Wtedy w środku pola rządzić będzie Pol Llonch, a także Petar Brlek, który zimą opuści Kraków.

Probierz natomiast pokaże, że powietrze w Krakowie mu służy i zrobi z Pasów drużynę na miarę walki o czołową ósemkę.

Wiślaków na pewno nie ucieszy trudny terminarz jaki przed nimi. 28. kolejka – wyjazd do Warszawy, 29. kolejka – spotkanie z Lechem, 30. kolejka – wyjazd na starcie z Sandecją. Gdy będzie się toczyć zażarta walka o miejsce w górnej ósemce, oni odbędą dwa spotkania z potentatami, a następnie z beniaminkiem, który będzie walczył o każdy punkt, by przedłużyć swoje szanse na utrzymanie.

Zdecydowanie lepszy terminarz mają Pasy, które pod rząd czeka tylko starcie z Lechem i Derby, jednak i to dopiero na starcie rundy.

Największą niespodzianką będzie…

… czwarte miejsce Zagłębia Lubin. Podczas gdy większość drużyn się zbroiła, Miedziowi gaśli w oczach. Sądzę jednak, że długofalowa praca Piotra Stokowca przyniesie podobne efekty jak przed rokiem, a z racji, że Legia zdobędzie Puchar Polski – lubinianie zagrają w pucharach. Liczę też, że wreszcie przebudzi się Bartłomiej Pawłowski i pokaże przynajmniej tyle, ile pokazywał w Koronie Kielce. Ciekaw jestem też postawy Alana Czerwińskiego. Gościa, który kombinował, raz chciał, a potem nie chciał przejść do Wisły, został w GieKSie i nie zaliczył z nią awansu. Pytanie, czy dostanie szansę gry od samego początku sezonu, czy będzie grzał ławę.

Największym rozczarowaniem okaże się…

… gra Śląska Wrocław. Mam jakieś dziwne przeczucie, że seria zakontraktowanych piłkarzy nie przyniesie oczekiwanych efektów. Oczywiście na ten moment wygląda to w porządku, przynajmniej na papierze. We Wrocławiu mogą się cieszyć dobrą atmosferą, wszak „Ten z długimi włosami” i „To jest niemożliwe” potrafią żyć ze sobą. Dzięki temu działowi marketingowemu Śląska udało się zaliczyć strzał w dziesiątkę kpiąc z tamtej sytuacji, którą parafrazowałem. Będzie to jednak jedyny idealny strzał, bo znów po drugim, może trzecim meczu, na stadion zawita pięć tysięcy osób i Śląsk po raz kolejny stanie się pośmiewiskiem. Gra też nie będzie zachęcała do przyjścia na arenę, Urban będzie wylewał setki potu, próbując zrozumieć dlaczego jego piłkarze są tak dramatycznie słabi, jednak koniec końców, spokojnie się utrzymają.

Jak poradzą sobie pucharowicze?

Prawie jak zawsze, na Legii i Lechu nie odbije się gra w pucharach. Owszem, będą przeżywać kryzys związany z grą co 3 dni, zwłaszcza, że poznaniacy już muszą odrobić stratę z czwartkowego meczu, jednak nie będzie to miało wpływu na grę w końcówce sezonu. Natomiast Jaga i Arka, choć Europy nie zwojowały, będą jak Zagłębie w zeszłym sezonie – będą sukcesywnie zjeżdżać w dół. Myślę, że nawet szybciej, niż Miedziowi.

Końcowa tabela ekstraklasy 2017/18:

  1. Lech Poznań
  2. Legia Warszawa
  3. Lechia Gdańsk
  4. Zagłębie Lubin
  5. Wisła Kraków
  6. Pogoń Szczecin
  7. Wisła Płock
  8. Cracovia
  9. Śląsk Wrocław
  10. Górnik Zabrze
  11. Bruk-Bet Termalica Nieciecza
  12. Arka Gdynia
  13. Jagiellonia Białystok
  14. Piast Gliwice
  15. Korona Kielce
  16. Sandecja Nowy Sącz

Bogdan Setlak

Bogdan Setlak

bogdan.setlak@sportowymagazyn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *