Finał za pasem

Finał PLFA I zbliża się wielkimi krokami. Wprawdzie obydwaj finaliści mają już zapewniony awans do Topligi, ale zarówno Kings jak i Sharks skupiają się teraz tylko na mistrzostwie. Tydzień przed spotkaniem mieliśmy okazję porozmawiać z kilkoma Królami.

Krakow_Kings-Gliwice_Lions(28.05.17)DamianPytlak042

Ostatni egzamin przed finałem krakusi zdali celująco, pokonując gości z Olsztyna aż 42-0. W mojej opinii MVP tego spotkania, wespół z Marcinem Masłoniem, był Szymon Wesołowski. Kings zaskoczyli rywali agresywną grą po ziemi, mimo że w fazie zasadniczej skupiali się głównie na podaniach. „Nasza ofensywa jest wszechstronna, na każdy mecz mamy rozpisane zagrania zarówno biegowe jak i podaniowe. Jeśli po ziemi potrafimy zdobyć 10, 20 czy 30 jardów, to czemu tego nie wykorzystywać?” – mówi Wesołowski.

W tegorocznej formacji ataku Kings ważną rolę nieoczekiwanie odgrywa też młodziutki wychowanek – Bernard Wiązania. „Przeskok z juniorów do seniorów nie był dla mnie łatwy, miałem bardzo mało czasu aby oswoić się z myślą, że będę grał w pierwszej drużynie. Nie spodziewałem się takiego zaufania ze strony sztabu szkoleniowego. Na kilku pierwszych treningach byłem lekko wystraszony, ale tak to się wszystko potoczyło, że teraz gram całkiem sporo i staram się dawać z siebie wszystko. Jeszcze pół roku temu byłem w drużynie juniorów, a teraz czeka mnie finał PLFA I. Fajnie się to ułożyło.”

W kontekście finału nie da się uniknąć podtekstu, wynikającego z ciekawej statystyki. Pojedynek pomiędzy Sharks a Kings będzie jednocześnie pojedynkiem odpowiednio najlepszego ataku z najlepszą obroną. Koordynatorem chodzącej jak w szwajcarskim zegarku krakowskiej defensywy jest trener Łukasz Niedzielski. „Oczywiście dla wyniku finału ważny będzie wysiłek całego zespołu, ale nie na darmo mówi się, że ofensywa wygrywa mecze, a defensywa mistrzostwa. Będziemy musieli postawić Sharksom naprawdę trudne warunki, jeśli chcemy mieć szansę na zwycięstwo w finale.” Na kogo szczególnie będą musieli zwrócić uwagę obrońcy? „Sharks, podobnie jak Lakers, również posiadają zagranicznego rozgrywającego. Luke Zetazate, Kanadyjczyk, na pewno nie jest tak mobilny jak Jamar Dials, ale znacznie lepiej podaje. To będzie prawdziwy sprawdzian dla naszych DB’s”.

Statystyki statystykami, zagraniczne gwiazdy zagranicznymi gwiazdami, ale trzeba pamiętać, że zawodnicy Kings cały ten rok poświęcili tylko jednemu celowi – odzyskaniu mistrzostwa. Jeśli w finale zagrają z podobną zadziornością i ambicją, co w spotkaniu z Lakers, jestem spokojny, że sezon będą mogli uznać za ze wszech miar udany. „Czego oczekujemy po finale? Tego co zawsze – że zagramy świetny mecz, wygramy i zdobędziemy mistrzostwo” – podsumowała przedfinałowe nastroje pani prezes Kraków Kings Katarzyna Ostręga.

Redakcja SportowyMagazyn.pl

redakcja@sportowymagazyn.pl