Deszcz przerwał męki Wandy

Po dziesięciu wyścigach zakończył się mecz w Krakowie, w którym Arge Speedway Wanda Kraków bardzo wysoko przegrała z Car Gwarant Startem Gniezno. Rywalizację przerwała burza i duże opady deszczu przy wyniku 16:44 dla gości. 

Wanda Kraków- Orzeł Łódź

W dziesięciu gonitwach krakowski zespół zdołał wygrać tylko raz. Również tylko jeden raz krakowianie odnieśli drużynowy remis, a było to w wyścigu młodzieżowym, kiedy wygrał Piotr Pióro, a za jego plecami dojechali Damian Stalkowski i Maksymilian Bogdanowicz. Być może wynik tej rywalizacji byłby lepszy, gdyby Bartoszowi Kowalskiemu nie zdefektował motor.

Wspomniana wygrana krakowian nastąpiła w biegu siódmym, w którym zwyciężył Marcin Jędrzejewski, a Rasmus Jensen dotarł na linię mety jako trzeci. Duńczyk miał też sporo szczęścia, bo w początkowej fazie wyścigu był atakowany przez młodego Stalkowskiego, ale ten drugi popełnił błąd na wirażu, dzięki czemu Jensen mógł dopisać jedno „oczko” do swojego dorobku.

Marne to jednak było pocieszenie dla miejscowych, bo pozostałe osiem wyścigów zakończyło się przegraną, z czego aż siedem w stosunku 1:5. Krakowianom nie pomogły rezerwy taktyczne. W ósmym wyścigu Piotr Pióro, zastępując Kowalskiego, bardzo nieprzyjemnie upadł na drugim łuku, lądując na górnej części dmuchanej bandy. Młody zawodnik szybko stanął na nogi, otrzepał się, po czym udał się do parku maszyn. Z powtórki został oczywiście wykluczony jako winny przerwania biegu.

Adam Weigel rezerwę taktyczną zastosował również w wyścigu dziesiątym, zmieniając Wojciecha Lisieckiego. Zastępujący go Victor Palovaara zakończył bieg dopiero na trzecim miejscu. To właśnie po tej gonitwie przy ulicy Odmogile zaczęło bardzo mocno padać. Po przejściu burzy gospodarze próbowali przywrócić tor do stanu używalności, ale opady powróciły, w związku z czym sędzia Jerzy Najwer zdecydował o zakończeniu spotkania. Rezultat 16:44 został zatwierdzony.

Trudno mówić o jasnych stronach po stronie gospodarzy, bo tych po prostu zabrakło. Zdecydowanie więcej można było oczekiwać po Siegieju Łogaczowie. Trzeba tutaj odnotować, że Rosjanin miał także nieprzyjemny upadek w swoim pierwszym wyścigu, kiedy najechał na koło rywala, będąc tuż za nim. Miało to miejsce w gonitwie trzeciej na przeciwległej do startu prostej. To był bardzo zły dzień dla krakowskiej Wandy, czego najwyraźniej nie mogła wytrzymać także aura.

Arge Speedway Wanda Kraków: 169. Rasmus Jensen (0,1,0) 1
10. Marcin Jędrzejewski (1,3,1) 5
11. Wojciech Lisiecki (1,1,-) 2
12. Siergiej Łogaczow (w,0,0,) 0
13. Victor Palovaara (1,d,2,1) 4
14. Piotr Pióro (3,1,u/w) 4
15. Barłomiej Kowalski (d,0) 0

Car Gwarant Start Gniezno: 44
1. Marcin Nowak (2*,2*,3) 7+2
2. Jurica Pavlic (3,3,1) 5
3. Adrian Gała (2*,2*,3) 7+2
4. Eduard Krcmar (3,3,2*) 8+1
5. Mirosław Jabłoński (3,2,3) 8
6. Damian Stalkowski (2,0) 2
7. Maksymilian Bogdanowicz (1,2*,2*) 5+2

Amadeusz Bielatowicz

amadeusz.bielatowicz@sportowymagazyn.pl