Czy Wisła znów pokrzyżuje komuś plany?

Wisła Kraków wciąż ma szansę namieszać w Lotto Ekstraklasie. W sobotę krakowianie postarają się urwać punkty Jagiellonii Białystok, zajmującej obecnie fotel lidera. Czy „Biała Gwiazda” da radę zaskoczyć przeciwników?

Wisla_Krakow-Jagiellonia_Bialystok(26.02.17)(3-1)DamianPytlak053

Z Wisłą trzeba się liczyć

Gdy Wisła zapewniła sobie grę w grupie mistrzowskiej zaczęto spekulacje na temat tego, czy mają szansę zagrać w europejskich pucharach. Już teraz wiadomo, że jest to niemożliwe, ale krakowianie pokazali, że są w stanie dokonać wielu niespodzianek. W Warszawie prowadzili z Legią i urwali jej punkty, podobnie mogło być przed tygodniem w starciu z Lechią. „Biała Gwiazda” choć zagrała słabo, to nawet walcząc w dziesiątkę udało im się wywalczyć rzut karny, choć nie zauważył go Paweł Gil. Gdyby znów skutecznością podczas egzekwowania „jedenastki” popisał się Petar Brlek, kolejny zespół walczący o mistrzostwo mógł nie zdobyć kompletu punktów.

Bez Kiko i Arka

W Białymstoku Wisła będzie stała przed jeszcze trudniejszym zadaniem niż dotychczas. Jagiellonia walczy o mistrza i nie może pozwolić sobie na potknięcia, takie jak przed tygodniem gdy podzieliła się punktami z Koroną Kielce. Na ławce trenerskiej zabraknie hiszpańskiego szkoleniowca, Kiko Ramireza, który w meczu z Lechią dał się ponieść emocjom, krzyczał przy linii bocznej, rzucał kurtką i został wyrzucony na trybuny przez sędziego Gila. Komisja Ligi postanowiła dodatkowo ukarać Hiszpana i nie poprowadzi on Wisły w starciu z Jagą – Jako profesjonalista muszę uszanować karę, jaką na mnie nałożono. Uważam jednak, że jest przesadzona. Nie mogę powiedzieć, że to rozumiem i się zgadzam. Nie mogę być obecny na boisku, nie mogę być w szatni po meczu, żeby podziękować drużynie za wysiłek, nie mogę też zająć miejsca w autobusie jadącym na stadion. Akurat takie elementy w Hiszpanii nie miałyby miejsca. To mnie szokuje – mówił Kiko Ramirez na konferencji przedmeczowej. Na Podlasiu krakowian poprowadzi Radosław Sobolewski.

W Białymstoku zabraknie również Arkadiusza Głowackiego, który obejrzał już w tym sezonie osiem żółtych kartek i będzie w związku z tym musiał odpoczywać. Szansę gry od pierwszych minut otrzyma najprawdopodobniej Alan Uryga, który dobrze spisał się w meczu z Legią Warszawa przed dwoma tygodniami.

Z dziennikarskiego obowiązku odnotujemy, że Paweł Gil choć odpocznie w ten weekend od sędziowania LOTTO Ekstraklasy, będzie prowadził bardzo ważne spotkanie w I lidze, w którym GKS Katowice podejmie Sandecję Nowy Sącz. Obie ekipy wciąż walczą o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Z „Głową” na dłużej

Dla wielu kibiców krakowskiej drużyny radosną informacją jest fakt, że kontrakt z Wisłą przedłużył Arkadiusz Głowacki. Piłkarz, który jeszcze w zeszłym sezonie zapowiadał, że skończy karierę, w trakcie trwania obecnego, miał wątpliwości czy jest sens ją kontynuować, gdy jego zdaniem nie mógł pomóc drużynie w najtrudniejszych momentach, będzie z „Białą Gwiazdą” na piersi występować do 30 czerwca 2018 roku.

Czy krakowianie znów namieszają szyki drużynie walczącej o mistrzostwo? Czy może przeszkodzą im w tym siły wyższe? Początek spotkania w sobotę o 15:30. Prowadzić je będzie Jarosław Przybył z Kluczborka.

Bogdan Setlak

bogdan.setlak@sportowymagazyn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *