Czy Wisła odbije się od dna?

W piątek, w 7. kolejce Ekstraklasy Wisła Kraków zmierzy się przy Reymonta ze Śląskiem Wrocław. Biała Gwiazda zamierza zakończyć passę 5. porażek z rzędu i traktuje ten mecz jako nowe otwarcie, nie tylko dla drużyny, ale dla całego klubu.

Wisła

Ostatnio Wisła znowu zmieniła właściciela. Uwolniła się już od Jakuba Meresińskiego i przeszła pod skrzydła Towarzystwa Sportowego. Zawodnicy z nadzieją patrzą na nowych właścicieli i dają im duży kredyt zaufania. – Przez ostatni miesiąc nie wiedzieliśmy o co chodzi. Teraz sytuacja jest bardzo klarowna. Będą rządzić ludzie, którzy kochają ten klub i będą dbać o wizerunek Wisły. Z naszą strony mają duży kredyt zaufania – powiedział Paweł Brożek. W piątek okaże się czy taki kredyt zaufania dostaną od fanów sami piłkarze.Nie pamiętam wielu takich chwil, które ostatnio nas dosięgły, ale właśnie w takich chwilach poznaje się prawdziwych kibiców. Mam nadzieję, że jutro będzie wsparcie z trybun i będziemy potrafili w końcu wygrać – mówił napastnik Wisły. Do wsparcia nawoływał też trener Wisły Dariusz Wdowczyk. – Niech jutro hymn Wisły zabrzmi tak głośno, aby nikt nie zwątpił, że damy radę, a Wisła znowu będzie wielkim klubem – apelował szkoleniowiec.

Krakowianie są w w złej sytuacji organizacyjnej, ale też sportowych. Zespół zamyka tabelę Lotto Ekstraklasy z dorobkiem 3. punktów. Ich rywale prezentują się niewiele lepiej. Zgromadzili oni 7 punktów i plasują się na 11. pozycji. Do tej pory wygrali tylko raz i aż czterokrotnie bezbramkowo remisowali. Uwagę na to zwrócił też trener Wdowczyk. – Śląsk jest drużyną, która nie za dużo strzela, ale mało bramek też traci. Musimy być kreatywni. Cieszę się, że do drużyny wraca Paweł. Wierzę, że przy głośnym dopingu kilkunastu tysięcy ludzi z trybun będziemy w stanie Śląsk pokonać. Niech ten odzew z trybun niesie się i przekłada na zawodników. Mamy zapiski jak Śląsk gra przy stałych fragmentach w ofensywie i defensywie i przekażemy to zawodnikom. Najważniejsze dla nas są 3 punkty i trzeba zrobić wszystko, aby je zdobyć – podkreślał szkoleniowiec.

Obie drużyny nie zachwycają, ale kapitan Wisły, Arkadiusz Głowacki podkreślił, że zamierzają pokazać dobrą grę i zwyciężyć, aby przyciągnąć kibiców na stadion. – W tej chwili jest to prawdziwe nowe otwarcie. Wcześniej ciężko było to nazwać rozwojem. Zdajemy sobie sprawę, że nie pomagamy kibicom przyjść na stadion. Chcielibyśmy zrobić więcej, żeby nie mieli dylematu czy zostać w domu, czy przyjść na mecz. Mogę zapewnić, że się nie poddajemy. Wszystko jest w naszych rękach i nogach. Jeśli kibice nam pomogą, wierzę że łatwiej będzie nasze cele zrealizować – powiedział „Głowa”

Do składu po kontuzji wraca Paweł Brożek. Zabraknie za to Zdenka Ondraska i Jakuba Bartosza, którzy zmagają się z urazami. Reszta zawodników jest zdrowa i gotowania do starcia ze Śląskiem. To już w piątek o 20:30 przy Reymonta.

Michał Przybycień

michal.przybycien@sportowymagazyn.pl