Czy to już ostatnia prosta?

W środę na torze Paul Ricard we Francji Robert Kubica powrócił do bolidu Lotus E20 z 2012 roku. Tego samego bolidu, który testował miesiąc temu w Walencji. W wywiadzie dla L’Equipe Kubica stwierdził, że „od strony fizycznej, nie ma problemu”. Tym samym podsycił plotki o swoim powrocie do królowej sportów motorowych.

źródło: renaultsport.com
źródło: renaultsport.com

Po przejechaniu 90 okrążeń na francuskim torze, Robert Kubica jest gotowy do walki o fotel w F1. „Wszelkie obawy dotyczące ewentualnych ograniczeń w trakcie tych testów zniknęły. Nie boję się już, że nie będę w stanie walczyć. Najważniejsze jest, by powoli stawiać krok po kroku. Przeszedłem długą drogę, nie zapominajcie o tym.”- powiedział dla L’Equipe polski kierowca po wczorajszych testach. Wszystko wskazuje zatem na to, że powrót do F1 jest realny, pytanie tylko kiedy i w jakiej formie.

Od jakiegoś czasu Polak coraz chętniej wypowiada się w mediach. Po wielu latach milczenia, kolejne wiadomości i wypowiedzi zapowiadają zatem, że przed Kubicą pojawia się naprawdę realna szansa na fotel w Reanult. Z pewnością większość kibiców chciałaby zobaczyć Roberta za kierownicą Reanult już w najbliższy weekend na torze Silverstone, ale bądźmy realistami.

Nie jeździłem jeszcze obecnym samochodem F1. Nie byłbym gotowy na Silverstone. Potrzebowałbym dwóch dni testów w tegorocznym samochodzie, to zwiększyłoby moje szanse o 1000 procent.” 

Wiele wskazuje zatem na to, że najbliższa okazja na jazdę w RS17 nadarzy się podczas sierpniowych testów na Hungaroring. Jednak szef zespołu Reanult, Cyril Abiteboul, w rozmowie z L’Equipe ostudził emocje stwierdzeniem: „jest jeszcze za wcześnie, aby powiedzieć czy Robert będzie z nami Budapeszcie.”

Co zatem dalej z Kubicą? Warto zaznaczyć, że testy nie oddają w 100% tego, jak kierowca zachowa się podczas wyścigu. Podobnie wygląda sytuacja z symulatorem. Pomimo jazdy bolidem z tegoroczną specyfikacją, wirtualna pętla Circut de Barcelona-Catalunya – którą również pokonywał podczas testów –  nie daje maksymalnego poglądu na możliwości Roberta. Podczas wyścigu kierowcy rywalizują nie tylko z innymi zawodnikami, ale przede wszystkim z samym sobą. Pod względem fizycznym kierowca wyścigowy musi być w 100% sprawny, bo tutaj nie ma miejsca nawet na najmniejszy błąd, a decyzje podejmowane są w tysięcznych częściach sekundy.

Miejmy nadzieję, że takie spekulacje w świecie Formuły 1 nie pojawiają się przypadkiem. Ostatnie kilka lat milczenia może nasuwać myśl, a co za tym idzie wlewać także nadzieję w serca kibiców, że w końcu Robert Kubica jest gotowy, aby zasiąść w fotelu bolidu.

Karina Maziarek

karina.maziarek@sportowymagazyn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *