Błyskawiczna odpowiedź po golu, chybiony karny – czyli jak z hukiem rozpocząć sezon

Nowy trener. Chyba najbardziej znana twarz obecnie wśród trenerów Ekstraklasy. Nowe cele. Kibice i dający możliwości nowi piłkarze. Ciekawe nazwiska, które powinny wnieść jakość w grę. Start dla „Pasów” nie jest na pewno wymarzony, chociaż patrząc z perspektywy przebiegu gry – remis to nienajgorszy wynik. Na inaugurację sezonu 2017/18 zremisowali z Piastem Gliwice 1:1. Bramki zdobyli Sergei Zeniov i Gerard Badia.

cracovia Kraków - Piast Gliwice-31

Dlaczego chłodny umysł po strzeleniu gola jest taki ważny?

Od pierwszego gwizdka żaden z zespołów nie zaatakował na sto procent. Przez pierwsze dziesięć minut oglądaliśmy grę pasywną, spokojne rozgrywanie piłki, która nie opuszczała okolic środka boiska. Aż do pierwszego gola. Wynik otworzyła akcja Mateusza Wdowiaka, który z lewej części boiska dośrodkował piłkę pod bramkę Piasta. Błąd źle ustawionego Jakuba Szmatuły wykorzystał nowy nabytek „Pasów” – Sergei Zenjov. Estończyk wpakował piłkę do siatki i stadion ogarnęła euforia.

Radość została brutalnie przerwana już kilkadziesiąt sekund po wznowieniu. Piłkarze Piasta lepiej nie mogli odpowiedzieć. Przedarli się lewym skrzydłem i świetnie zagranie wzdłuż bramki wykorzystał Gerard Badia, który umieścił piłkę w dolny róg bramki. Debiutujący Adam Wilk był bez szans.

Dalszą część meczu możemy zaliczyć na korzyść Piasta. To właśnie przyjezdni częściej gościli pod bramką Wilka. Kilkukrotnie zagrozili dobrymi strzałami Konczowski i Vassiljev, który momentami mijał piłkarzy Cracovii jak tyczki. „Pasy” w ostatnich minutach pierwszej połowy były zdezorganizowane. Gracze desperacko wybijali piłkę z własnego pola karnego, nie będąc w stanie skonstruować składnej akcji na jeden, dwa czy nawet na trzy kontakty.

Pech Piasta – piłkarze nie mogli trafić w bramkę, lub ogromne szczęście ofiarnie interweniujących defensorów. Głównie można doczepić się Deleu, który nie pilnował swojej strefy i zaliczył sporo strat.

Wyrównane widowisko z delikatną przewagą „Pasów”

Na drugą połowę drużyny wyszło dużo bardziej zdecydowane. Cracovia grała o trzy punkty – pokazywała to w każdej akcji. Trener Probierz nie chciał przywitać się w nowym klubie punktem. Zarówno Piast, który widział, że „Pasy” popełniają jednak błędy i chcąc to wykorzystać, nie grał na utrzymanie. Remis na starcie nie leżał w interesie obydwu ekip. Kilka ciekawych akcji i efektownych dryblingów, natomiast mniej strzałów… Jeśli już to kilka bardzo, bardzo niecelnych. Bliżej do zdobycia drugiej bramki mieli gospodarze, którzy kilka minut po wznowieniu dokonali dwóch roszad. Na murawę weszli Szymon Drewniak i Mateusz Szczepaniak.

Kwadrans przed końcem kibice Cracovii mogli przeżyć zawał serca. W polu karnym Deleu zagrał piłkę ręką. Arbiter podyktował jedenastkę, której jednak Piast nie wykorzystał. Vassiljev strzelił wysoko ponad bramką i cytując: „Jego strzał postraszył gołębie na stadionie”. Wyśmienita okazja niewykorzystana, a „Pasy” złapały wiatr w żagle.

Kilka minut później Cracovia rozegrała ciekawą akcję na trzydziestym metrze zakończoną fenomenalnym strzałem Szczepaniaka, któremu do szczęścia zabrakło paru centymetrów. Bomba napastnika prawie otarła się o poprzeczkę.

Blisko wyjścia na prowadzenie byli przyjezdni. Szybką akcją popisali się piłkarze Piasta Gliwice, ale kończącemu akcję Bukacie zabrakło precyzji. Jego strzał z lewej strony trafił w boczną siatkę.

Do samego końca nie mogliśmy być pewni wyniku. Minutę przed końcem groźny strzał po ziemi cudem przeleciał obok bramki Piasta. Nie jeden kibic i sami piłkarze widzieli już futbolówkę w siatce.

Ostatecznie mecz przy Kałuży zakończył się remisem 1:1. Czy zasłużony? Trochę, chodź Cracovia mogła się pokusić tu o trzy punkty. Jednocześnie nie raz cudem wybijała piłkę spod własnej bramki i gdyby tylko wykonujący rzut karny Vassiljev wykazał się większą koncentracją spokojnie mogło by się to skończyć wygraną gości.

Widzów: 8109.

Żółte kartki:

Deleu 75’, Sergei Zenjov 90’ Kamil Pestka 90′ – Konstantin Vassiljev 7’, Radosław Murawski 27’, Martin Bukata 36’.

Bramki:

Sergei Zeniov 12’ – Gerard Badia 14’.

Skład Cracovii:

Adam Wilk – Deleu, Michał Helik, Piotr Malarczyk, Kamil Pestka – Miroslav Covilo, Milan Dimun (Szymon Drewniak 56’), Mateusz Wdowiak (Mateusz Szczepaniak 56’), Miroslav Mihalik (Lennard Sowah 73’) – Sergei Zenjov, Krzysztof Piątek.

Skład Piasta Gliwice:

Jakub Szmatuła – Martin Konczkowski, Aleksandar Sedlar, Hubert, Marcin Pietrowski – Radosław Murawski, Patryk Dziczek, Gerard Badia (Martin Bukata 25’), Maciej Jankowski (Michał Papadopoulos 88’) – Konstantin Vassiljev, Sasa Zivec.

 

Piotr Rzepecki

piotr.rzepecki@sportowymagazyn.pl