Bilans zysków i strat po „Nocy Wojowników”

Noc Wojowników” za nami. Patrząc na rosnący marazm w polskim boksie, impreza w Częstochowie była jak powiew świeżego powietrza w zasmogowanym Krakowie. Piszę powiew, a nie wichura, bo oczywiście dostrzegam też niedociągnięcia. Na plus wyprzedana hala i kilka pojedynków na dobrym poziomie. Na minus zakontraktowanie przeciwnika, który przez 10 rund unikał walki, co ewidentnie zepsuło widowisko w walce wieczoru. 

adamek

 

Adamek- stary bokser i może

Naprawdę szkoda, że Tomasz Adamek dopiero u schyłku kariery doczekał się prawdziwie profesjonalnych przygotowań. Gdyby Mateusz Borek – dziennikarz, promotor, ale przede wszystkim przyjaciel „Górla” wcześniej zajął się jego karierą, to walki ze Szpilką i Głazkowem zapewne potoczyłyby się inaczej. Teraz pozostaje się cieszyć, że duet Gus Curren (trener bokserski) i dr Jakub Chycki (trener przygotowania motorycznego) potrafił przygotować czterdziestoletniego Adamka na 10 rund przyzwoitego boksu. Oczywiście walka z Kassim, to nie było wielkie show. Polak potrafi walczyć widowiskowo z dużymi wolnymi pięściarzami, którzy wywierają presję. Nigdy nie przepadał natomiast za śliskimi przeciwnikami, „walczącymi na wstecznym”. Dlatego też sobotni pojedynek przypominał momentami sceny z kreskówki „Wiluś E. Kojot i Struś Pędziwiatr”. Najważniejsze, że tym razem to Kojot wyszedł zwycięsko.

 

Trio Grabowski, Borek, Gmitruk zdało egzamin

Biznesemen, dziennikarz i trener – to połączenie dało jedną ciekawszych gal w ostatnich latach. Pod kątem organizacyjnym trudno doszukać się jakiś błędów. Marketingowo impreza również była dobrze promowana. Filmy ukazujące kulisy przygotowań nie ustępowały wiele produkcjom telewizji HBO czy Showtime. Odpowiednio wybrano też miejsce gali. To wszystko złożyło się na ponad 6 tysięcy biletów, co w naszych realiach nie zdarza się często. Pochwalić również trzeba ułożenie karty walk. Wiadomo, że klasowych bokserów mamy jak na lekarstwo, a sporo z nich znajduje się w konkurencji (Sferis Knockout Promotion). Należy więc docenić, że dzięki odpowiednim zestawieniom, co najwyżej, solidni zawodnicy stworzyli świetne widowiska.


Kontrowersyjne werdykty sędziowskie

Ogłoszenie remisu w walce Michała Leśniaka z Kamilem Młodzińskim oraz niejednogłośne zwycięstwo Łukasz Wierzbickiego z Michałem Żeromińskim wywołało dużą burzę w środowisku. Oczywiście w świecie boksu zdarzały się większe kontrowersje, jednak niesmak pozostaje. Szczególnie, że za uszy pociągnięto zawodników „lepiej rokujących”.

 

leśniak


Bokserzy to jednak nie są normalni ludzie

Co robi człowiek gdy złamie szczękę? Zwija się z bólu i jedzie do szpitala. Adam Balski dla odmiany postanowił przeboksować 8 rund z 90 kilogramowym facetem, który dalej go w tę szczękę uderzał. Inni, też nie chcieli uchodzić za mięczaków. Michał Leśniak walkę przypłacił zmiażdżonym jądrem, a Łukasz Wierzbicki złamaną ręką. Przez większość pojedynku krew zalewała oko Tomaszowi Adamkowi. Mając jednak w pamięci twarz Adamka po walce z Brigsem, to w sobotę wyglądał jak po wizycie u kosmetyczki.

Zawsze można krytykować poziom walki. Jednak pięściarzom, którzy wchodzą do ringu i narażają swoje zdrowie należy się szacunek.

adamek 2

 

Szukamy następców mistrza

System o tej nazwie, pozwolił stworzyć całe pokolenie świetnych skoczków narciarskich, którzy godnie zastąpili Adama Małysza. W polskim boksie od dawna nie było poważnego programu szkolenia, dlatego też próżno szukać kogoś, kto w przyszłości mógłby nawiązać do sukcesów Adamka. Potwierdziła to gala w Częstochowie. Z boksujących tam zawodników największy potencjał mają Robert Parzęczewski i Adam Balski. Jednak czy zbliżą się do poziomu mistrzowskiego? Nie postawiłbym na to swoich oszczędności.

 

arab

balski

 

Chcemy więcej

Gala w Częstochowie pokazała, że Polacy nadal są głodni dobrych imprez bokserskich. Pokazała też, że są ludzie, którzy potrafią je robić. Dzięki takim wydarzeniom, boks nie stoi na stronconej pozycji w walce z MMA.

Na koniec krótkie życzenia.

Organizatorom życzę wielu bogatych sponsorów, którzy chętnie dołożą się do organizacji kolejnych gal; pięściarzom zdrowia
i uczciwych werdyktów; a nam- kibicom więcej „Nocy Wojowników”.

 

gra

Łukasz Szymura

lukasz.szymura@sportowymagazyn.pl

One thought on “Bilans zysków i strat po „Nocy Wojowników”

Comments are closed.